BLOG
Jak dostosować ebooka do najnowszych standardów.
Po ludzku, bez technicznego bełkotu.
Od 28 czerwca 2025 roku w Polsce obowiązuje ustawa o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług – tak zwany Polski Akt o Dostępności. To krajowe wdrożenie unijnej dyrektywy znanej jako European Accessibility Act (EAA). Ustawa obejmuje między innymi ebooki – każdy plik wprowadzony na rynek po tej dacie musi być dostępny dla osób z niepełnosprawnościami.
Mówiąc prościej: jeśli sprzedajesz ebooka w Polsce albo w Unii, musi on dać się przeczytać osobie niewidomej, niedowidzącej, z problemami z czytaniem czy z motoryką. Nie „powinien” tylko musi.
W tym wpisie tłumaczę, co to dokładnie znaczy w praktyce, jakie są najczęstsze błędy i co konkretnie sprawdzić w swoim pliku, żeby spać spokojnie.
Czym właściwie jest „dostępny ebook”
Dostępny ebook to taki, który można przeczytać na różne sposoby, nie tylko oczami. Czytnik ekranu (program, który czyta tekst na głos) musi go zrozumieć tak samo dobrze, jak czytelnik patrzący na ekran.
W praktyce „dostępny e-book” oznacza coś bardzo prostego:
Standard, który spełnia te wymogi, to EPUB 3 zgodny z EPUB Accessibility 1.1 i WCAG 2.1 (lub 2.2) na poziomie AA. To są skróty, które zaraz przetłumaczę.
Kogo to dotyczy (a kogo nie)
Obowiązek dotyczy:
Wyłączone są mikroprzedsiębiorstwa – czyli firmy zatrudniające mniej niż 10 osób i o rocznym obrocie do 2 milionów euro. Ale nawet jeśli formalnie się nie łapiesz na obowiązek, większość dużych dystrybutorów (Empik, Legimi, dystrybutorzy zagraniczni) i tak będzie wymagać dostępnego pliku, bo oni nie chcą ryzykować.
Ebooki wydane przed czerwcem 2025 – obejmuje okres przejściowy, ale każdy nowy plik wprowadzany na rynek po tej dacie musi spełniać wymogi.
Trzy skróty, które musisz zrozumieć
EPUB 3
To format pliku ebooka. Następca starszego EPUB 2. Tylko EPUB 3 ma wszystkie funkcje potrzebne do dostępności – nawigację, semantykę, metadane, wsparcie dla czytników ekranu.
Jeśli ktoś dostarcza Ci EPUB 2 albo „PDF zamknięty w EPUB-ie” – to już na starcie nie spełnia standardu.
WCAG 2.1/2.2 poziom AA
WCAG to wytyczne dostępności treści cyfrowych – te same, które od lat obowiązują strony internetowe. Mają trzy poziomy: A (minimum), AA (standard, ten obowiązuje) i AAA (rozszerzony, dla wybranych przypadków).
Dla ebooków obowiązuje AA.
EPUB Accessibility 1.1
To dodatkowe zasady specyficzne dla książek elektronicznych – co musi być w metadanych, jak oznaczać przerwy między rozdziałami, jak opisywać obrazy, jak budować spis treści.
Krótko: WCAG mówi „jak ma się zachowywać treść”, EPUB Accessibility mówi „jak to konkretnie zapisać w pliku ebooka”.
Co najczęściej szwankuje w ebookach – konkretne błędy
1. Tekst zapisany jako obrazek
To grzech główny. Tabela, wzór matematyczny, czasem cała strona zeskanowana z papieru. Czytnik ekranu „widzi” tylko obrazek i mówi „grafika”. Czytelnik niewidomy nie dostaje nic.
Co zrobić: wszystko, co da się zapisać jako tekst, zapisać jako tekst. Tabele jako prawdziwe tabele (z nagłówkami wierszy i kolumn). Wzory matematyczne jako MathML albo z opisem alternatywnym.
2. Nagłówki, które są pogrubione, ale nie są nagłówkami
W InDesignie czy Wordzie ktoś zrobił rozdział tak: zaznaczył tekst, dał Bold, dał większą czcionkę, koniec. Wizualnie wygląda jak nagłówek. Technicznie to zwykły akapit.
Czytnik ekranu nie widzi pogrubienia jako struktury. Widzi „akapit po akapicie”. Użytkownik nie może przeskakiwać między rozdziałami.
Co zrobić: używać prawdziwych stylów akapitowych z tagami H1, H2, H3 (w InDesignie ustawia się to w opcjach eksportu stylu akapitowego). Tytuł rozdziału to H1, podrozdział H2, kolejny poziom H3. I tak dalej.
3. Brak opisów alternatywnych przy obrazkach (alt text)
Każda grafika, która niesie informację, musi mieć krótki opis tekstowy. Czytnik ekranu odczyta ten opis zamiast obrazka.
Trzy zasady do zapamiętania:
4. Spis treści, który nie działa
Spis treści musi być prawdziwą nawigacją, a nie ozdobnym obrazkiem ze stronami. W EPUB 3 jest specjalny dokument nawigacyjny (nav), który czytniki używają do skoków między rozdziałami.
Co zrobić: spis treści generowany ze stylów akapitowych (z poprawnie ustawionymi nagłówkami), wyeksportowany jako część dokumentu nawigacyjnego.
5. Brak metadanych dostępności
To temat, który najczęściej umyka. Ebook może być świetnie zrobiony, ale jeśli w pliku nie ma informacji „ten ebook ma tekst alternatywny, ma nawigację po stronach, jest zgodny z WCAG AA”, to dla księgarni i czytelnika tej dostępności jakby nie było.
Czytelnik niewidomy w księgarni internetowej filtruje katalog po dostępności – jeśli Twój plik nie ma metadanych, nie pojawi się w wynikach.
Co zrobić: dodać do pliku zestaw metadanych dostępności – jakie funkcje ebook ma, jakie są ewentualne ograniczenia, kto certyfikował zgodność. W InDesignie 19.3+ jest do tego osobny panel.
6. Niepoprawny język
Jeśli ebook jest po polsku, plik musi mieć ustawiony język polski. Inaczej syntezator mowy będzie czytał go z angielską wymową albo, co gorsza, miksować języki.
To jeden z najprostszych błędów do naprawienia – jeden atrybut w pliku – ale w praktyce co druga konwersja ma to źle.
7. Niski kontrast tekstu
WCAG AA wymaga kontrastu minimum 4,5:1 dla normalnego tekstu. Szary tekst na białym tle, jasnoniebieskie linki, kolorowe tła pod cytatami – to wszystko trzeba sprawdzić.
W ebookach reflowable (zwykły EPUB, który dostosowuje się do ekranu) to mniej krytyczne, bo użytkownik może zmienić kolory. W ebookach o stałym układzie (fixed layout) – krytyczne.
Jak sprawdzić, czy Twój ebook spełnia wymogi
Są dwa narzędzia, które warto znać:
Ważna uwaga: ACE wykrywa około 30% problemów. Reszta wymaga ręcznego sprawdzenia – czy nagłówki są na właściwych poziomach, czy alt text faktycznie ma sens, czy struktura semantyczna jest logiczna. Walidator nie pozna, że napisałeś alt „obrazek 1″, bo formalnie tekst alternatywny jest.
Praktyczna checklista – co sprawdzić w pliku przed wysłaniem
Lista do wydruku albo do trzymania w okolicy monitora:
Jeśli każdy z tych punktów jest poprawny – plik jest gotowy.
A co z PDF-em?
PDF to osobna historia. Standard dla dostępnych PDF-ów to PDF/UA (lub jego nowsza wersja PDF/UA-2). To dobrze zrobiony tagowany PDF z poprawną kolejnością odczytu, opisami obrazów i metadanymi.
PDF nigdy nie będzie tak dostępny jak dobrze zrobiony EPUB – nie pozwala czytelnikowi zmienić rozmiaru tekstu czy układu. Ale jeśli z jakichś powodów musisz dystrybuować PDF (np. publikacja naukowa z dużą ilością wzorów, tabel, infografik).
Zadbaj przynajmniej o:
Wydawnictwa, z którymi pracuję, najczęściej dostarczają trzy wersje: drukowana, ePDF (zgodny z PDF/UA i WCAG), EPUB 3. To pokrywa potrzeby praktycznie wszystkich czytelników.

